Prywatne leczenie po wypadku drogowym sfinansuje ubezpieczyciel sprawcy

Poszkodowani w wypadkach drogowych będą mieć teraz dużo łatwiej w procesach przeciwko ubezpieczycielom o zadośćuczynienie i odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu.

 O co chodzi?

O koszty prywatnego leczenia.

Zawsze, kiedy spotykam się z klientem, który poniósł uszczerbek na zdrowiu w wyniku wypadku, pytam o poniesione  koszty leczenia i dochodzenia do sprawności. W praktyce niemal każda osoba mówi mi, że leczyła się prywatnie z prostego powodu – brak dostępności niezbędnego świadczenia w krótkim okresie czasu. Kolejki do świadczeń finansowanych przez NFZ to zjawisko powszechne. Najczęściej chodzi o długi czas oczekiwania na zabieg, rehabilitację lub wizytę u specjalisty nawet gdy mamy skierowanie “na cito”.

Całe szczęście coraz więcej osób zbiera rachunki za tego typu usługi. Przydają się, bowiem poniesione koszty leczenia można odzyskać!

Jeżeli rachunków/faktur/paragonów nie ma  nic straconego- często można sobie poradzić w inny sposób:

  1. przy płatnościach przelewem/kartą kredytową może wystarczyć potwierdzenie z naszego banku

  2. dowodem może być też dokumentacja medyczna z opisem wizyt wraz z oficjalnym cennikiem placówki

W sądzie zazwyczaj do tej pory napotykaliśmy na mur ze strony ubezpieczyciela, u którego sprawca miał wykupione ubezpieczenie OC.

Zwrot kosztów prywatnego leczenia się nie należy, bo przecież można się leczyć za darmo, w ramach NFZ – to zdanie słychać było na salach sądowych.

Sądy I i II instancji jednak coraz częściej zasądzały koszty prywatnego leczenia jeżeli powód wykazał, że były one niezbędne. Powoływanie się jednak na orzecznictwo sądów rejonowych czy okręgowych nie zawsze przekonywało konkretny skład orzekający. Brakowało uchwały Sądu Najwyższego w tej materii.

I oto jest – w dniu 19 maja 2016 r. Sąd Najwyższy wydał Uchwałę w składzie 7 sędziów (III CZP 63/15)

Świadczenie ubezpieczyciela w ramach umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje także uzasadnione i celowe koszty leczenia oraz rehabilitacji poszkodowanego niefinansowane ze środków publicznych (art. 444 § 1 k.c.).

Zatem koszty prywatnych wizyt lekarskich, leczenia, rehabilitacji, dojazdów do przychodni i szpitala będzie można odzyskać, jeżeli sąd uzna je za zasadne. Udowodnienie zasadności (czyli konieczności ich poniesienia) spoczywać będzie na powodzie.

Przyznać trzeba, że ostatnio los poszkodowanych w wypadkach drogowych ulega poprawie. Ubezpieczyciele będą szybko i przejrzyście wydawać decyzje, a teraz dużo łatwiej będzie można odzyskać koszty poniesione na powrót do zdrowia.

Oczywiście nasuwa się pytanie – a co z innymi poszkodowanymi, np. w wyniku tzw. błędów medycznych?

Moim zdaniem Uchwałę  Sądu Najwyższego z 19 maja 2016 r. będzie można stosować w drodze analogii. Teza dotyczy osób poszkodowanych w wypadkach, bowiem SN zajął się sprawą na wniosek Rzecznika Finansowego (dawniej Rzecznika Ubezpieczonych).

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby inni poszkodowani również dochodzili również zwrotu kosztów prywatnego leczenia  od podmiotu zobowiązanego do naprawienia szkody (szpitala, przychodni, lekarza).

Dodaj komentarz