Czy w Polsce można bezkarnie łamać prawa pacjenta?

Tego typu pytania padają po tym, jak prokuratura ogłosiła iż umarza śledztwo w głośnej sprawie dr. Chazana.

Warto więc wytłumaczyć dlaczego tak się stało i czy to oznacza, że lekarz w takiej sytuacji może czuć się bezkarny, a pokrzywdzeni bezbronni.

Przede wszystkim wychodzi na to,  że mamy wielką dziurę w przepisach prawa karnego. Bo:

1. przerwania ciąży można dokonać nie tylko gdy ciąża jest zagrożeniem dla życia i zdrowia matki (też, gdy jest wynikiem gwałtu, lub płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony),

2. klauzula sumienia dotyczy lekarza pod którego opieką jest pacjent (absolutnie nie dotyczy lekarza działającego tylko jako dyrektor szpitala);wiele mediów cytuje jednego z wiceministrów Zdrowia, że Chazan miał prawo zasłaniać się klauzulą – nie jest to prawda, bo nie leczył tej pacjentki.

3. nie ma żadnych kar za powołanie się na klauzulę sumienia niezgodnie z przepisami ustawy o zawodzie lekarza (a tak zrobił pan doktor),

4. kodeks karny penalizuje tylko narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (a prokuratura doszła do wniosku, że nic takiego nie miało miejsca na podstawie opinii biegłych).

Podsumowując: można działać niezgodnie z dwiema ustawami i nie grozi za to żadna odpowiedzialność karna.

Czy to już koniec tej sprawy? Nie. Pokrzywdzona może złożyć zażalenie do Sądu za pośrednictwem prokuratury i zapewne to zrobi.

Pozostają jeszcze inne wątki tej sprawy.

Decyzja prokuratury absolutnie nie ma wpływu na toczącą się sprawę z zakresu prawa pracy, o przywrócenie prof. Chazana na fotel dyrektora szpitala.

Umorzenie śledztwa nie będzie też mieć wpływu  na ewentualną cywilną sprawę odszkodowawczą (podobno chodzi o milion złotych, taką kwotę podał w mediach pełnomocnik pokrzywdzonej).

Warto też dodać, że w przypadku sprawy cywilnej nie będzie to pierwsza tego typu sprawa w Polsce.

Pamiętam, że gdy byłam jeszcze studentką promotor (Sędzia Sądu Najwyższego – prof. Bączyk) podrzucał nam różne “prawnicze smaczki”. Wówczas głośna była  sprawa p. Wojnarowskich dochodzących swoich praw z tytułu tzw. złego urodzenia (wronful birth). Wielu sędziom nie mieściło się wówczas w głowie, że w naszym kraju mogą się toczyć tego typu sprawy.

Ta sprawa jest jednak nieco inna. Tutaj należy się zastanowić, czy doszło do złamania praw pacjenta. Wówczas zgodnie z art. 4 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta będzie można dochodzić zadośćuczynienia.

Art. 4. 1. W razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.

13 myśli nt. „Czy w Polsce można bezkarnie łamać prawa pacjenta?”

  1. Edytka99 napisał(a):

    Niestety bardzo często nasze prawa – prawa pacjentów są łamane i ciężko coś z tym zrobić, a mało kto ma chęci żeby walczyć sądowo..

  2. Anna Kowalska napisał(a):

    Nie powinno być takich sytuacji, u nas w UK to niewyobrażalne.

  3. Teresa napisał(a):

    Istnieje duże prawdopodobieństwo, że teraz lekarze będą nadużywali klauzuli sumienia – oczywiście na naszą niekorzyść. Odpowiedź na pytanie tytułowe brzmi niestety tak…

  4. decyzja napisał(a):

    Oczy wiście że można, lekarze zawsze zasłaniają się a pacjentowi ciężko coś zdziałać…

  5. pacjent napisał(a):

    Ciężko jest wywalczyć odszkodowanie za błąd lekarski.

  6. pacjentka napisał(a):

    Cała prawda we wpisie.
    Pacjenci maja marne szanse na wygranie na błąd lekarski.

  7. Norbert napisał(a):

    W Polsce chyba wszystko jest możliwe. Począwszy od łamania prawa pacjenta.

  8. Milka napisał(a):

    Opisałeś polskie realia w medycynie, jak są traktowani pacjenci przez lekarzy!

  9. Klara napisał(a):

    Prawa pacjentów często są łamane, bo lekarz wziął za dużo dyżurów, albo zasnął na dyżurze i przychodzi do pacjenta zaspany. Nie widzi dobrze na oczy, nie rozumie co się do niego mówi, ale kiwa głową i podejmuje decyzję na oślep i odchodzi.

  10. Karol napisał(a):

    ciekawy artykuł, ale nie wynika z niego, skąd wniosek, że miało miejsce “powołanie się na klauzulę sumienia niezgodnie z przepisami ustawy o zawodzie lekarza (a tak zrobił pan doktor)”

  11. Adam napisał(a):

    Pacjent ma bardzo ciężko, żeby wygrać w sądzie z szpitalem. Błąd lekarski jest wpisany w zawód lekarza i sąd zawsze jest przychylny szpitalowi.

  12. Edyta napisał(a):

    Nie wiem czy nie lepiej byłoby zmienić naszą służbę zdrowia, żeby nie przeznaczać składek tylko zrobić prywatną służbę zdrowia. Wówczas lekarze inaczej patrzyliby na pacjentów.

Dodaj komentarz