Domagaj się znieczulenia przy porodzie

Do takiego wniosku doszłam po przeczytaniu wywiadu z prof. Radowickim, który jest krajowym konsultantem położnictwa i ginekologii.

Profesor w wywiadzie podkreśla:

Proszę pamiętać, że koszty znieczulenia są w kosztach porodu. Wobec czego szpitale powinny zapewniać pacjentkom tego typu usługę. NFZ kontraktując usługę medyczną pod tytułem „szpital”, umieścił w tej usłudze również koszty znieczulenia. Jak powiedziałem wcześniej: 36 procent szpitali realizuje kontrakt i zapewnia znieczulenie, pozostałe nie. Jest to sprawa interpretacji tej usługi medycznej przez dyrektorów tych szpitali. Rozwiązania systemowe są realizowane w części szpitali.

i dalej czytamy:

Czy zatem kobieta może domagać się od swojego szpitala realizacji kontraktu z NFZ, czyli znieczulenia przy porodzie?

Myślę, że tak. Jeśli w usłudze, procedurze medycznej jest zapisane znieczulenie, to powinno być ono zrealizowane, jeśli istnieją wskazania medyczne do jej zastosowania, a walka z bólem w okresie porodu jest nakazem działania czy opieki lekarsko-położniczej w tym czasie.Ale jak już powiedziałem, jest to zależne od dyrekcji szpitali, która w ten sposób realizuje zawarte z NFZ umowy.

Profesor wspomina również o tym, że w chwili obecnej na etapie konsultacji wewnętrznych jest projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia dotyczący zwalczania bólu podczas porodu.

Co ja zrozumiałam z tego wywiadu?

Rodząca kobieta, cierpiąca z bólu ma prawo domagać się od personelu (położnej, lekarza ginekologa) podania jej znieczulenia, co w praktyce oznacza ściągnięcie na salę porodową anestezjologa. Walka z bólem porodowym leży w standardach opieki nad rodzącą, ale uwaga – tam gdzie znieczulenie nie jest standardem (czyli w 64% szpitali) kobieta dostanie je tylko gdy będą wskazania medyczne do znieczulenia (czy fakt, że boli wskazaniem nie jest?). Zatem o tym, czy poród ma boleć, czy nie w świetle prawa decydują dyrektorzy szpitali interpretujący przepisy oraz lekarze.

Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie standardu postępowania medycznego w łagodzeniu bólu  porodowego z 15 czerwca 2012 roku dostępny jest tutaj.

Projekt utknął na etapie uzgodnień w 2012 r. i od tej pory nic się z nim nie dzieje. Na stronach RCL nie znalazłam też żadnego innego projektu Ministra Zdrowia dotyczącego tej sprawy.

16 myśli nt. „Domagaj się znieczulenia przy porodzie”

  1. Ikancelaria napisał(a):

    Wszystko bardzo fajnie wygląda w w teorii…potem trafiasz na porodówkę w weekend, anestezjologów brak…wspominasz o znieczuleniu to patrzą na Ciebie jak na ufoludka. Przerobione 6 lat temu 🙂

  2. Mateusz napisał(a):

    W Polsce jest problem ze znieczuleniem.

  3. Jasiek94 napisał(a):

    Jaki morał z tego? Jak zwykle wszędzie chcą nas oszwabić i trzeba znać swoje prawa .

  4. Marcin napisał(a):

    “kobieta dostanie je tylko gdy będą wskazania medyczne do znieczulenia” – już widzę tą sytuację, kobieta krzyczy z bólu i prosi o podanie a lekarz mówi “nie widzę wskazań medycznych”, śmieszne ale prawdziwe.

  5. Beautiful napisał(a):

    Poznań, duży znany szpital – prosiłam o znieczulenie, powiedzieli że mogą mi tylko zaproponować gaz, który akurat się skończył… Szkoda słów… Koleżanka z UK, która rodziła już 2 razy nie mogła mi uwierzyć, że w Polsce znieczulenie przy porodzie to rzadkość…

  6. Marta napisał(a):

    Jestem szczęśliwą matką dwójki dzieci. Za pierwszym razem rodziłam ze znieczuleniem, za drugim bez niego. Nie będę się tutaj rozpisywać, powiem tylko tyle, że nawet wtedy, gdy kobietom wydaje się, że mają wysoki próg bólu, to mimo wszystko niech postarają zawczasu się o znieczulenie. To także sugestia dla przyszłych ojców. Nawet jeżeli miałoby się to wiązać z porodem w szpitalu w sąsiednim mieście.

  7. Marek napisał(a):

    A ja sądziłem, że tu niczego nie trzeba się już domagać i że znieczulenie jest normą. Trzeba kobiety uświadamiać, aby o tym wiedziały!

  8. Normą w naszym kraju jest brak normy, przyzwyczaj się albo staraj się to zmienić. Niestety większość wybiera to pierwsze.

  9. młoda mama napisał(a):

    Na szczęście miałam rewelacyjnego lekarza prowadzącego moją ciążę – zagrożoną ciążę. Bez problemu dostałam znieczulenie. Ale wiem że kobiety muszą się prosić o znieczulenie – nieporozumienie.

  10. Za Oknem napisał(a):

    Niesamowite, że przez te wszystkie lata nikt nie potrafił zrobić o to jazdy. Przecież to normalne, że likwidacja bólu jest podstawą każdego pobytu w szpitalu i czas przejrzeć na oczy, mamy XXI wiek.

  11. MaggS napisał(a):

    To jest coś niepojętego, żeby rodząca kobieta musiała się prosić o znieczulenie… to powinien być standard, a nie luksus.

  12. maria napisał(a):

    Na szczęście ja dostałam znieczulenie.

  13. Kryspin napisał(a):

    Nie jestem w stanie wyobrazić sobie bólu towarzyszącego przy porodzie. Razem z żoną jeszcze nie myślimy o dziecku, ale nie wyobrażam sobie aby moja żona urodziła bez środków znieczulacjących. Słyszałem ostatnio niepochlebne opinie o poziomie podejścia do tematu rodzenia przez polskie szpitale.

  14. marlenka napisał(a):

    W uk rodziłam i bez problemu dostałam znieczulenie a w Polsce robią problemy i traktują kobiety jak “zwierze”

  15. matka napisał(a):

    Co tam znieczulenie, w jednym z okolcznych szpitali, lekarka była od zawsze niechętna porodom przez cesarskie cięcie, nawet gdy były problemy. Była tak zafiksowana na temat porodu naturalnego, że potrafiła siadać rodzącej kobiecie na brzuchu, żeby urodziła! Tragedia:(

Dodaj komentarz