Antykoncepcja hormonalna a klauzula sumienia

W internecie mnóstwo jest historii kobiet, które spotkały się z odmową przepisania antykoncepcji postkoitalnej, albo hormonalnej.

Dzisiaj wpis o tym, co na ten temat mówią przepisy.

Trzeba zacząć od tego, że zgodnie z ​art. 2 ust. 2 ​ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży
organy administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego, w zakresie swoich kompetencji, są zobowiązane zapewnić obywatelom swobodny dostęp do metod i środków służących dla świadomej prokreacji,
czyli do antykoncepcji hormonalnej, a także postkoidalnej (nie mylić ze środkami wczesnoporonnymi), zatem lekarz nawet odmawiając wypisania recepty musi ten fakt odnotować w dokumentacji medycznej pacjentki i wskazać realną możliwość uzyskania tego świadczenia u innego lekarza. Oznacza to, że w publicznych placówkach powinna być zatrudniona wystarczająca liczba lekarzy, który nie odmówią wypisania recepty powołując się na klauzulę sumienia.
Samą klauzulę reguluje art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Zgodnie z nim lekarz ma prawo   do powstrzymania się od wykonania świadczenia zdrowotnego – za takowe rozumie się np. operację czy badanie diagnostyczne. Używając  wąskiego rozumienia tego pojęcia nie będzie nim wystawienie recepty. Dlatego też uważa się, że odmowa wydania recepty przy powołaniu się na klauzulę jest nadużywaniem prawa przez lekarza.
​ Zdarza się, że lekarze nie przepisują recept na środki hormonalne – jeżeli ze wskazań medycznych – jest to jak najbardziej ok. ​

Gdy ze względów światopoglądowych ​- nie mogą odesłać pacjentki “z niczym”. Każda pacjentka w takiej sytuacji powinna domagać się wpisania odmowy do dokumentacji lekarskiej i wskazania faktycznej możliwości uzyskania świadczenia.

Gdy łamane są prawa?
​Można złożyć skargę do dyrektora podmiotu leczniczego czy np. do Rzecznika Praw pacjenta. W przypadku gdyby doszło do naruszenia praw pacjenta można skierować roszczenie o zadośćuczynienie, choć w praktyce jeszcze o takowym nie słyszałam.​

7 myśli nt. „Antykoncepcja hormonalna a klauzula sumienia”

  1. Artur napisał(a):

    To jest poważny problem. Wydaje się, że bezzasadna odmowa wystawienia recepty nic nie znaczy, bo można pójść do innego lekarza. Jednak nie oto chodzi. Pojawia się pytanie czy nie dochodzi do naruszenia czegoś więcej. Wyobrażam sobie jakiś proces, w którym wreszcie takie praktyki zostałyby oddane pod osąd. Tego w Polsce jest stanowczo za dużo.

  2. ola r napisał(a):

    Świadomość pacjentek wzrasta i wydaje się że będzie tylko lepiej. M.in. dzięki takim wpisom Polki zaczynają interesować się swoimi podstawowymi prawami 🙂

  3. Zgadzam się z Olą. Świadomość wzrasta – cieszy mnie to bardzo!

  4. Mateusz napisał(a):

    Uważam że antykoncepcja hormonalna to poważne szkodzenie sobie zdrowiu ale wybór do kobiet należy

  5. Celina napisał(a):

    Nie sądze, że takie poważne. Gdyby było tak szkodliwe, to lekarze nie wyspisywaliby tabletek hormonalnych na wiele chorób. Trzeba tylko odpowiednio dobrać tabletki.

  6. Falicia napisał(a):

    Wszystko zależy od organizmy zdarza się, że tabletki są tak słabe lub tak mocne, że mogą nie wywoływać miesiączki

Dodaj komentarz