Pacjencie, czy znasz swoje prawa?

Pacjencie – czy znasz swoje prawa? Czy wiesz jakie informacje na temat Twojego zdrowia musi przekazać Ci lekarz? Jak uzyskać dokumentację medyczną?

W sobotę (11.01) rozmawiała ze mną na ten temat Ewa Podolska z TOK FM. Kto nie słuchał audycji może posłuchać jej teraz.

Zapraszam.

 

6 myśli nt. „Pacjencie, czy znasz swoje prawa?”

  1. Justyna napisał(a):

    Przydatny blog 🙂

  2. Ajs napisał(a):

    Nie raz się przekonałem o tym że nie znam swoich praw. Dobrze jest się przygotować bo nigdy nie wiadomo co może nas czekać.

  3. Lagnesja napisał(a):

    Krótko, ale konkretnie.

    A jednak warto. Wystarczy poszperać chwilę w internecie by dotrzeć do interesujących treści. Podoba mi się. Lubię to. Chętnie podzielę się z innymi informacją na temat tego bloga. To mogą być również ich ulubione historie.

  4. edyta napisał(a):

    Znam swe Prawa Pacjenta lecz w Polsce czasami sądy są sronnicze i chronią lekarza!!To jest to co sie stało z ciążą blizniaków bo są lekarza bezkarni i robią co chcą!!Ja czesto pisałam o obecności partnera podczas badań zawsze przy całym badaniu nawet na fotelu.Dużo krytykowało te wpisy.Kobiety często wstydzą sie meża a obcego faceta czasmi zboczonego ginekologa nie to średniowiecze tylko w Polsce mozliwe!!Ginekolodzy gdy jesteś sama sobie pozwalają często za dużo!!!A mamy Prawo Pacjenta ust 2008 r art 21 ktore zapewnia obecność osoby bliskiej nawet w szpitalu podczas badań i zabiegów gdy wyprosza płaci placówka odzkodowanie PACJENTOWI bo on decyduje a nie niedouczony lub zboczony ginekolog.Do tego dodam że to w Polsce jest tylko takie zboczenie ginekologów ze podczas każdej wizyty muszą pchać łapy do pochwy.W cywilizowanych państwach raz się bada pochwę(oczywiscie w obcenościosoby bliskiej lub gdy brak musi być położna a nie sam na sam z pacjentom nie ma takiej obcji) i wpisuje się do kartoteki położenie jajowodów i reszty bo to się nie zmienia.Każde badanie ginekologiczne jest ryzykiem zakazeń nawet brodawczakiem bo rękawiczki chronią tylko lekarza a nie pacjenta!Ja chodze raz na trzy lata zaraz robię cytologię i mąż obceny patrzy by nic nie dotykał potem wkładał palce do pochwy.To samo mąż wspierał porody.

  5. plomyks napisał(a):

    Niestety taka jest prawda ciężko dziś o lekarza który wykonywał by swój zawód tak jak należy i dlatego są takie a nie inne problemy.

Dodaj komentarz