Upadek na oblodzonym chodniku

Young woman with leg in plasterCo prawda obecnie mamy raczej aurę wiosenną niż zimową, jednak z pogodą nigdy nic nie wiadomo i być może komuś jeszcze ten wpis się przyda.

Upadek na nieodśnieżonym chodniku to nic przyjemnego, co więcej może przynieść poważne komplikacje zdrowotne.

Przekonała się o tym kobieta, która w marcu 2010 r. poślizgnęła się na chodniku przed klatką jednego z bloków należącego do  Spółdzielni Mieszkaniowej w Olsztynie, upadła i doznała otwartego skośno spiralnego złamania kości piszczelowej i strzałkowej prawej.

Kobieta została poddana operacji repozycji złamania i stabilizacji drutami. Założono jej opatrunek gipsowy wstępnie na 3 miesiące. Przez okres 6 miesięcy od wypadku chodzenie nawet przy pomocy kul było niemożliwe. Powódka miała bowiem opatrunek gipsowy na długości całej nogi, a pod stopą była klamra, na której nie wolno było jej stanąć. Następnie przebywała w szpitalu celem usunięcia klamry z kości piętowej oraz dwóch drutów z podudzia.  Poddano ją  kolejnej operacji polegającej na stabilizacji gwoździem śródszpikowym ryglowanym. W dniu 1 października 2010 r. usunięto śruby. Do tej pory złamanie nie zrosło się w pełni. Powódka będzie musiała przebyć zabieg usunięcia gwoździa śródszpikowego. Stwierdzono również, że prawa noga powódki jest krótsza i niezbędne będzie noszenie wkładki ortopedycznej.

Kobieta przez ponad rok potrzebowała pomocy osób bliskich. Na skutek licznych zabiegów pod narkozą, leków i stresu związanego z sytuacją życiową, u powódki pojawiły się migreny, zaczęły wypadać jej włosy, posiwiała, straciła większość plomb w zębach, zęby zaczęły się kruszyć, w końcu powódce wypadła jedynka. Ponadto, na nodze powódki znajdują się liczne blizny.

Sąd Okręgowy w Olsztynie (sygn. akt I C 397/12) zasądził na rzecz kobiety od firmy ubezpieczeniowej, w której polisę miała Spółdzielnia Mieszkaniowa kwotę 80 tys zł (kobieta żądała 150 tys. zł) i 1200 zł comiesięcznej renty (powódka żądała ponad 1600 zł).

Podstawa prawna

Właściciele nieruchomości (w tym przypadku Spółdzielnia Mieszkaniowa ) mają obowiązek:

uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taki chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości; właściciel nieruchomości nie jest obowiązany do uprzątnięcia chodnika, na którym jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych

zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach

Jeżeli ktoś złamał nogę, rękę itp. na nieodśnieżonym chodniku musi oczywiście ten fakt przed sądem udowodnić. Jak to zrobić pisałam ponad 3 lata temu w artykule Złamana noga na nieodśnieżonym chodniku.

Czego można dochodzić?

W tego typu sprawach możemy dochodzić:

1. zadośćuczynienia za ból i cierpienie – zgodnie z art. art. 445 § 1 k.c.

2. renty, jeżeli utraciliśmy całkowicie lub częściowo zdolność do pracy – zgodnie z art. art. 444 § 2 k.c.

3. odszkodowania – za zakup sprzętu rehabilitacyjnego, koszty opieki pielęgniarskiej, wizyty lekarskie i wszystkie uzasadnione wydatki (niezbędne z punktu widzenia powrotu do zdrowia).

 Chcesz otrzymywać więcej informacji związanych z prawami pacjenta? Zapisz się do newslettera.

4 myśli nt. „Upadek na oblodzonym chodniku”

  1. Monika Sawarska napisał(a):

    Ja spotkałam się kilka lat temu z sytuacją, że należność w podobnej kwocie została zasądzona na rzecz poszkodowanej, która spadła z oblodzonych schodów, od wspólnoty. Niestety wspólnota nie była ubezpieczona, a sama takich pieniędzy nie miała. Z tego co się orientuję, wspólnoty nie mają obowiązku zawierania umów ubezpieczenia oc, a jak wynika chociażby z tego przykładu powinny…

  2. Rekuperatorek napisał(a):

    Dobrze, ze taki blog istnieje. Moze dzieki tym informacjom uda mi sie “postraszyc” moja spoldzielnie, aby tej zimy oczywiscie gdy juz bedzie snieg i lod 😉 Zaczeli sie tym zajmowac, a nie olewac sprawe, bo az ciarki mnie przechodza jak widze ludzi wychodzacych a w zasadzie slizgajacych sie wychodzac z wlasnego domu – bloku!

  3. robert napisał(a):

    Bardzo dobry blog. Na szczęście ludzie mają coraz większą świadomość w dochodzeniu swoich roszczeń …Zawsze można poszukać poraacy i wskazówek w internecie

  4. raz napisał(a):

    Artykuł na czasie mimo, że obecnie nie ma zbyt wielkiej zimy. Czasem jednak ludzie lubią wykorzystywać pewne rzeczy i np poślizgnięcie potrafi przerodzić się w proces sądowy trwający latami…

Dodaj komentarz