Udostępnienie dokumentacji medycznej po zmarłym pacjencie – ciekawe orzeczenie

Jakiś czas temu na łamach Rzeczpospolitej ukazał się ciekawy artykuł dotyczący kwestii dostępu do dokumentacji medycznej po śmierci pacjenta.

Interesujące orzeczenie w tej kwestii wydał w tym roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawie VII SAB/Wa 201/12, w którym sąd ten doszedł do wniosku, iż oświadczenie pacjenta  o prawie do uzyskania dokumentacji medycznej przez bliską mu osobę złożone w jednym podmiocie leczniczym jest tak samo ważne w innym podmiocie leczniczym.

Przykład:

– pacjentka ( A) w placówce X podpisuje zgodę na udostępnienie jej dokumentacji medycznej jej córce (B)

– pacjentka ( A) zostaje przewieziona  do placówki Y, gdzie nie podpisuje już żadnych dokumentów

– po śmierci pacjentki (A) jej córka (B) żąda od szpitala Y dokumentacji zmarłej matki posługując się upoważnieniem podpisanym przez matkę (pacjentka A) w szpitalu X

W uzasadnieniu orzeczenia czytamy:

Jeśli oświadczenie to przybiera najszerszą możliwą formę o upoważnieniu określonej osoby do uzyskiwania dokumentacji medycznej pacjenta, i zostanie załączone do historii określonej choroby, to niezależnie od tego który podmiot medyczny będzie świadczeniodawcą wytwarzającym dokumentację medyczną związaną z tą chorobą, ma obowiązek respektowania oświadczenia wskazującego upoważnioną osobę do uzyskiwania dokumentacji, zarówno za życia jak i po śmierci pacjenta.

Zatem jeżeli dysponujemy oświadczeniem pacjenta wystawionym w jednej placówce to na podstawie tego oświadczenia możemy żądać jego dokumentacji medycznej z innej placówki.

 

6 myśli nt. „Udostępnienie dokumentacji medycznej po zmarłym pacjencie – ciekawe orzeczenie”

  1. Jacek napisał(a):

    No tak to całkiem logiczne. To dobre orzeczenie sądu, tak powinno być nie mniej jednak ja ze swojego doświadczenia wiem, że zwykle bywa zupełnie inaczej. Podpisywanie dodatkowych papierków, wysyłanie, żeby faktycznie uzyskać taką informację.

  2. Zbysław napisał(a):

    Biurokracja i absurdy z nią związane to akurat w Polsce codzienność. Niestety tak już jest. Orzeczenie tego sądu prawdopodobnie i tak nie będzie stanowiło precedensu … A szkoda …

    1. Katarzyna Przyborowska napisał(a):

      Na to orzeczenie powołuje się Rzecznik Praw Pacjenta.
      Dziękuję za komentarz.
      Pozdrawiam.

  3. Agnieszka napisał(a):

    Orzeczenie na pewno słuszne. Obawiam się jednak, że w praktyce mógłby pojawić się spory problem z jego wyegzekwowaniem.

  4. Eni napisał(a):

    A mnie przeraża takie stanowisko sądu. Załóżmy, że pacjent (A) trzy lata temu upoważnił osobę (B) do swojej dokumentacji medycznej w POZ-cie. Niedawno przebywał w szpitalu psychiatrycznym (X), upoważnił np. osobę (C), albo nie chciał złożyć żadnego upoważnienia tzn. nie podpisał tez oświadczenia, że nie upoważnia nikogo. Załóżmy dalej, że osoba B jest z pacjentem skonfliktowana i gotowa jest działać na jego szkodę. Pacjent nie pamięta że jakiejś placówce medycznej upoważniona jest osoba B. a nawet jeśli pamięta, to uważa, że tamto upoważnienie ważne jest tylko w tamtej placówce. Do szpitala psychiatrycznego (X) zgłasza się osoba (B) z oświadczeniem (kopia poświadczoną za zgodność z oryginałem) z POZ-u i na tej podstawie otrzymuje dokumentację ze szpitala psychiatrycznego ????
    Czy na pewno chcemy, żeby prawo pacjenta obróciło się przeciwko niemu?
    Wszyscy jesteśmy pacjentami…

  5. Katarzyna Przyborowska napisał(a):

    Właśnie testuję “działanie” tego orzeczenia w praktyce. Zobaczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *