eWuś i tajemnicze opaski – zmiany w prawie medycznym w 2013 r. cz.II

Heart healthW poprzednim wpisie dotyczącym zmian w prawie medycznym pisałam o tym jakie informacje nt. kosztów leczenia może uzyskać pacjent oraz o zmianach na izbach wytrzeźwień.

Dzisiaj będzie trochę o eWUŚ

III. eWuś – miało być łatwiej…

Co kryje się pod skrótem? eWuś to system elektronicznej weryfikacji uprawnień pacjenta, być może stanie się częścią systemu informacji w ochronie zdrowia, który ma ruszyć w 2014 r. W systemie podobno znajduje się 96% placówek mających podpisane umowy z NFZ.

Zasada działania weryfikacji pacjenta i jego uprawnień do świadczeń z założenia jest bardzo prosta. Wystarczy numer PESEL (dowód osobisty), a system zweryfikuje czy pacjent w dniu wysłania zapytania jest ubezpieczony. Koniec zatem z noszeniem do lekarza książeczek ubezpieczeniowych, druków RMUA czy potwierdzenia przelewu składki zdrowotnej do ZUS.

Jeżeli system nie potwierdzi prawa pacjenta do świadczenia (tzw. czerwony ekran) to pacjent może złożyć oświadczenie (na specjalnym formularzu dostępnym w placówce służby zdrowia) o statusie swojego ubezpieczenia, w przypadku (gdyby np. dane w systemie były nieaktualne).

Niestety tak różowo nie jest. Wielu świadczeniodawców nadal popełnia błędy korzystając z systemu, problemem okazał się także brak dostępu “do szybkiego internetu” w placówkach.

 

 

2 myśli nt. „eWuś i tajemnicze opaski – zmiany w prawie medycznym w 2013 r. cz.II”

  1. klaudia napisał(a):

    Jeśli dobrze zrozumiałam, to to, co miało pomóc pacjentowi, jest przeciwko niemu?
    Na wszelki wypadek lepiej jest wziąć ze sobą dowód ubezpieczenia w przypadku błędu programu, lub starych danych?
    A jak to jest z dziećmi ubezpieczonymi w szkole? Wystarczy aktualna legitymacja?

  2. Anka napisał(a):

    Pomyłki się zdarzają, tak jak i wcześniej. Teraz jednak klienci, czyli chorzy, szybciej się dowiadują o swoim ubezpieczeniu lub jego braku. Bo i owszem, wiele osób niestety nie wiedziało, że nie są ubezpieczeni. Głownie chodzi mi o ubezpieczenie rodzinne. Osoba ubezpieczona podjęła gdzieś pracę i po ubezpieczeniu rodzinnym. A później go nie odnawiali. Gdyby w takim przypadku zdarzyła się jakaś poważniejsza hospitalizacja, to koszty pewnie byłyby spore.

Dodaj komentarz