Zakażenia szpitalne w Prawie Agaty

Uważni Czytelnicy mojego drugiego bloga Temida Jest Kobietą wiedzą, że czasami zamieszczam wpisy – komentarze do sprawy, którą akurat prowadzą bohaterowie serialu Prawo Agaty.

Dzisiaj więc wpis nawiązujący do ostatniego odcinka, w którym do kancelarii trafia grupa klientów poszkodowana przez jeden szpital. Nie będę skupiać się na instytucji pozwu zbiorowego, a zajmę się kwestią zakażeń. Poszkodowani bowiem zostali zakażeni żółtaczką na oddziale szpitalnym.

Zgodnie z prawem każda placówka medyczna odpowiada za szkodę wyrządzoną wskutek zakażenia pacjenta według  zasad ogólnych prawa cywilnego.

Najczęściej pacjenci zakażani są żółtaczką (wirusowe zapalenie wątroby), gronkowcem, HIV.

Co to jest zakażenie szpitalne?

Jest to  zakażenie, które wystąpiło w związku z udzieleniem świadczeń zdrowotnych, w przypadku gdy choroba: nie pozostawała w momencie udzielania świadczeń zdrowotnych w okresie wylęgania albo wystąpiła po udzieleniu świadczeń zdrowotnych, w okresie nie dłuższym niż najdłuższy okres jej wylęgania

definicja z ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. 2008 Nr 234 poz. 1570)

Każde zakażenie szpitalne stanowi zagrożenie zarówno dla pacjentów, jaki i personelu medycznego. Wystąpienie zakażenia w szpitalu często wpływa na pogorszenie przebiegu choroby podstawowej, wydłuża czas pobytu  i zwiększa koszty leczenia.

Dużą grupę pozwów związanych ze sprawami medycznymi stanowią te właśnie dotyczące zakażeń szpitalnych. W procesach, w których pacjenci dochodzą roszczeń związanych z zakażeniem sąd zawsze musi ustalić czy  istnieje wysokie prawdopodobieństwo zakażenia w  konkretnej placówce służby zdrowia.

Takim wysokim prawdopodobieństwem jest wykazanie przez powoda dochodzącego roszczenia, że w okresie wylęgania choroby nie był poddawany żadnym innym zabiegom związanym z przerwaniem ciągłości tkanek ( np. inna operacja w innej placówce medycznej).
Inne przesłanki to np:
– brak choroby u innych członków rodziny,
–  zły stan sanitarny szpitala, brud, kurz
– w szpitalu stwierdzono inne przypadki zachorowań /zakażeń
– personel nie przestrzega norm sanitarno-epidemiologicznych
– zła sterylizacja sprzętu medycznego itp.

 Szkoda

Dla pacjenta szkodą może być samo zakażenie wirusem jak i wystąpienie choroby, którą zakażenie wywołało.

Sąd zasądza odszkodowanie, które zazwyczaj obejmuje następujące koszty:

– koszty zakupu leków maści itp;
– koszty dojazdu do szpitala, na badania itp.;
– koszty dodatkowych badań i wizyt lekarskich;
– koszty stosowania specjalnej diety.;
– koszty opieki specjalistycznej np. pielęgniarki
Zasądzając zadośćuczynienie za ból i cierpienie (krzywdę) sąd bierze pod uwagę:
– ból, który wywołała choroba oraz zabiegi;
– pobyt w szpitalu i jego długość, wielokrotność tych pobytów;
 – przebieg choroby (czy stan jest przewlekły);
 – konieczność stałego przyjmowania leków;
– procentowy uszczerbek na zdrowiu;
– zmiana trybu życia (wprowadzenie oszczędnego trybu życia);
– konieczność prowadzenia oszczędnego trybu życia;
– osłabienie organizmu itp.
Należy również pamiętać, że jeżeli do zakażenia dojdzie w szpitalu po 1 stycznia 2012 r., pacjent prócz skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego będzie mógł dochodzić swoich roszczeń przed Wojewódzką Komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych.
Jako przykład sprawy “zakażeniowej” (który chyba brali pod uwagę scenarzyści serialu) można podać proces wytoczony przez 28 pacjentek (w procesie występowali spadkobiercy kobiet, które nie dożyły wyroku) Szpitalowi Uniwersyteckiemu w Krakowie. O tym procesie przeczytasz TUTAJ.
Mam nadzieję, że wątek tej sprawy będzie kontynuowany w kolejnym odcinku, a autorzy scenariusza za bardzo nie odbiegną od rzeczywistości przedstawiając nap proces o odszkodowanie i zadośćuczynienie za zakażenie szpitalne.

 

 

 

3 myśli nt. „Zakażenia szpitalne w Prawie Agaty”

  1. Adrian napisał(a):

    Extra blog i super wiedza 🙂 Czekam na kolejne wpisy i
    pozdrawiam 🙂

  2. Katarzyna Przyborowska napisał(a):

    Bardzo dziękuję za miłe słowa.
    Pozdrawiam.

  3. Andrzej napisał(a):

    O… akurat widziałem ten odcinek PA bo moja małżonka jest uzależniona od tego serialu 😉 Bardzo fajny pomysł, żeby fabułę wymieszać z rzeczywistością i pokazać jak to wygląda w praktyce. Pozdrawiam! 🙂

Dodaj komentarz