Zakażenia szpitalne a nowa procedura dochodzenia roszczeń

W sytuacji szkody w postaci zakażenia szpitalnego pacjenci mogą ubiegać się na drodze postępowania sądowego o uzyskanie:

    zadośćuczynienia za doznane krzywdy
    odszkodowania

Pozwanym w sprawie jest ZOZ, w którym doszło do zakażenia.

W tego typu sprawach orzecznictwo i literatura fachowa jednoznacznie uznają, że szkoda, której doznał pacjent na skutek zakażenia chorobą zakaźną jest wynikiem niedbalstwa szpitala.

Zatem pacjent musi wyłącznie uprawdopodobnić niedbalstwo szpitala, aby móc dochodzić roszczeń w postępowaniu cywilnym.

Wydawałoby się, że w przypadku nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta i wprowadzeniu specjalnych komisji wojewódzkich, które mają orzekać  o błędach medycznych będzie poszkodowanym pacjentom łatwiej.

Niestety, założenia projektu (Rządowy projekt zmian w ustawie o Prawach Pacjenta trafił do Sejmu) w przypadku osób zakażonych nie są korzystne.

Przede wszystkim pacjent, który zdecyduje się na dochodzenie roszczenia w tym postępowaniu będzie musiał zrzec się swojego roszczenia w postępowaniu sądowym. Oznacza to, że w przypadku komplikacji w przyszłości pacjent nie będzie mógł dochodzić od ZOZ dalszych roszczeń.

Ponadto w postępowaniu przed Komisjami Wojewódzkimi zgodnie z proponowaną definicją błędu medycznego, pacjent musi udowodnić, że to w konkretnym szpitalu doszło do zakażenia. Będzie to dużo trudniejsze niż w przypadku postępowania sądowego.

Kolejną sprawą są wysokości odszkodowań. Projekt zakłada ograniczenie do 100.000 zł, a w przypadku śmierci pacjenta – 300.000 zł. Tymczasem sądy  w przypadkach zakażeń szpitalnych często zasądzają dużo wyższe kwoty na rzecz poszkodowanych.

Podsumowując wydaje się więc, że dla pacjentów zakażonych w szpitalach najlepszym rozwiązaniem  do dochodzenia roszczeń nadal będzie proces sądowy.

3 myśli nt. „Zakażenia szpitalne a nowa procedura dochodzenia roszczeń”

  1. edyta napisał(a):

    Zawsze powinno się mieć osobę bliska podczas badań i zabiegów nawet w szpitalu gdy nie ma zagrożenia epidemiologicznego w placówce jak np.ptasia grypa nie wymysł lekarza bo za to groza konsekwencje odskodowawcze.To samo gdy na bloku operacyjnym nie jest zastosowane znieczulenie ogólne(uśpienie)a jest blokada ma prawo do obecności osoby bliskiej!!Musi placówka zabezpieczyć ochronna odzież odpłatnie nie wygórowana cena bo wtedy jest wyłudzenie!!Dochodziło do praktyk ginekologów naruszających Prawo i pobierali opłatę za obecność podczas badania męża 50 zł grabierz!!!
    (reszta wpisu usunięta. K. Przyborowska)

  2. Mirek napisał(a):

    Moim zdaniem branża medyczna już i tak jest przesiąknięta tymi ciągłymi aferami z uwagi na wszelkiego rodzaju błędy. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i może poprosić Panią J.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *